250x250

16 Sty

Jak zbudować dobrą klamrę kompozycyjną?

Jeden z prostszych a zarazem efektywniejszych zabiegów. Klamra kompozycyjna to trik pisarzy, dzięki któremu czytelnik wie, co zdarzy się na końcu opowieści, nie wie jednak co do takich wydarzeń doprowadza. Pozwala na rozdmuchanie zainteresowania odbiorcy już od pierwszej kartki, a co za tym idzie, zwiększenia prawdopodobieństwa, iż zostanie on z lekturą aż do jej końca. Jak prawidłowo zbudować klamrę kompozycyjną i czego unikać przy jej tworzeniu?

 

Czym jest klamra kompozycyjna?

Klamra kompozycyjna to taka budowa utworu, w której na początku zdradzamy to, co wydarzy się na końcu historii. Nie całkowicie, jednak najmocniejszy punkt zostaje ujawniony. Reszta utworu służy wyjaśnieniu wydarzeń, które doprowadziły do tego wydarzenia po to, by na końcu wyjaśnić pozostałe elementy towarzyszące ujawnionemu na początku wątkowi. Klamrę kompozycyjną zastosowano przede wszystkim w „Granicy” Zofii Nałkowskiej. Jest to trik, który można wykorzystać nie tylko w literaturze – również w filmach stanowi częsty zabieg, którego celem jest zaintrygowanie widza i spowodowanie, że obejrzy on cały obraz ze względu na wrodzoną ciekawość.

 

Ważne elementy klamry kompozycyjnej

Klamra kompozycyjna składa się z dwóch głównych elementów – powtórzenia zakończenia we wstępie oraz głównej fabuły. Pierwszy element jest w zasadzie najistotniejszy – bez niego trudno w ogóle mówić o jakimkolwiek zastosowaniu klamry. Powtórzone zakończenie może mieć rozmaitą formę. Najczęściej jest to obszerny fragment, zazwyczaj kilkustronicowy, w którym ujawniane jest pewne wydarzenie, np. tragiczny wypadek lub śmierć jednego z głównych bohaterów lub, w wersji komediowej, fragment happy endu. Zazwyczaj owa powtórka nie jest samą końcówką utworu, lecz jego punktem kulminacyjnym, którego dalszych losów nie zdradzamy we wstępie, ale we właściwym zakończeniu. Z kolei fabuła to nic innego jak opis wszystkich wydarzeń, które przyczyniły się do wytworzenia takiej a nie innej sytuacji. Trzecim, nie wspomnianym elementem, jest właściwe zakończenie, w którym ujawniamy wszystkie karty i dobudowujemy dalszy ciąg do sceny przedstawionej we wstępie.

 

Jak budować fabułę przy klamrze kompozycyjnej?

Budowa fabuły przy klamrze kompozycyjnej nie jest trudna. Opiera się na  retrospekcji – czas akcji jest oddalony od wspomnianych we wstępie wydarzeń o przynajmniej kilka godzin. To, jak daleko sięga retrospekcja zależy od nas. Może to być kilka dni, tygodni, miesięcy, czy nawet dziesięcioleci.  Ważne, aby w fabule zostało dość dokładnie wyjaśnione, jak poszczególne elementy życia bohaterów doprowadziły do punktu kulminacyjnego, w którym wszystko się zmienia. Fabuła w takim utworze ma również jeszcze jedno ważne zadanie – przedstawienie, w jaki sposób charakter bohatera się kształtował. Dzięki niej odbiorca jest w stanie zrozumieć, dlaczego postać stanęła w obliczu takiego, a nie innego wyzwania. Ważne, aby cały utwór rozplanować w taki sposób, by punkt kulminacyjny nastąpił dokładnie w miejscu, o którym wspominamy we wstępie. W ten sposób utwór będzie spójny a czytelnik – zadowolony z lektury!

 

Najczęstsze błędy przy klamrze kompozycyjnej

Największym błędem jest stałe powtarzanie informacji o punkcie kulminacyjnym, tak, jakby bohaterowie byli jasnowidzami. Owszem, należy zaznaczyć przyczynowo-skutkowość, jednak nie wolno tego robić w sposób prymitywny. Dlaczego? Bo mimo wszystko głównym zadaniem klamry kompozycyjnej jest wywołanie efektu zaskoczenia. Dlatego nie róbmy z postaci osób wszechwiedzących. To, że my wiemy, co ich czeka, nie oznacza, że i one muszą to wiedzieć od samego początku. Innym częstym błędem jest zbytnie ujawnienie na początku zakończenia. Dobry wstęp klamry to taki, który wywołuje pytanie: „Jak to się stało?”. Aby to osiągnąć, musimy zdradzić czytelnikowi jedynie rąbek roztaczanej w dalszej części utworu tajemnicy. Ujawnienie zbyt wiele, w połączeniu ze stałym powtarzaniem tej informacji sprawi jedynie, że czytelnik odrzuci książkę na bok, zdegustowany jej poziomem. Ostatnim częstym błędem jest jedynie powtórzenie wstępu w zakończeniu. Koniec utworu ma za zadanie wyjaśnienie wszystkich niejasności i pokazanie, co się stało po tym, jak nastąpił punkt kulminacyjny. Nie wolno o tym zapomnieć, bo bez tego elementu czytelnik będzie zwyczajnie zawiedziony brakiem informacji.