250x250

12 Kwi

Zabawy z osią czasu

Oś czasu wydarzeń występuje w każdej powieści. Dzięki niej można uporządkować poszczególne sceny w logiczny ciąg. A ten porządek wcale nie musi oznaczać normalnej chronologii zdarzeń. Warto poznać tajniki osi czasu i wiedzieć, w jaki sposób można się nią bawić, tworząc tym samym ciekawe rozwiązania fabularne. Jak można stworzyć oś czasu w powieści lub innym utworze?

Od A do Z

Czyli tradycyjna chronologia. Zaczynamy od pewnego punktu i docieramy do finału, który następuje po logicznej sekwencji wydarzeń. Ma tutaj miejsce normalny upływ czasu. Wszystkie wydarzenia następują kolejno po sobie a jakiekolwiek retrospekcje są oznaczane jako chwilowe wspomnienia bohaterów. Nie ma tutaj szczegółowego opisywania wydarzeń z przeszłości ani też nadmiernego wyprzedzania faktów. Wszystko odbywa się tak jak w życiu – często z wykorzystaniem pełnego cyklu rocznego, tj. obchodzeniem poszczególnych świąt, zmianą pór roku czy kolejnymi urodzinami bohaterów. Czas tutaj nie odgrywa zbyt dużej roli – jest po prostu elementem normalizującym akcję. Ten typ osi czasu można wykorzystać w każdej powieści, dzięki czemu będzie ona miała w pełni logiczny układ przyczynowo-skutkowy. Nie ma tutaj miejsca na jakąkolwiek abstrakcję czy też większą zabawę z ukrywaniem informacji. Jest to bezpieczna opcja, dobra na początek, by nauczyć się tworzenia jasnej i przejrzystej historii.

Od Z do A

Odwrócona kolejność to jeden z ciekawszych zabiegów, którego celem jest pokazanie, co doprowadziło do takich a nie innych wydarzeń. Wbrew pozorom jest to bardzo podobna kompozycja do poprzedniej. Dlaczego? Ze względu na to, że czas może i biegnie do tyłu, lecz tak naprawdę wydarzenia dalej są ułożone w bardzo logiczny ciąg. To dobry sposób na pokazanie ciągu przyczyn, jakie doprowadziły do zakończenia. Taki zabieg doskonale się sprawdzi w przypadku powieści kryminalnych, thrillerów i książek psychologicznych. Dzięki temu pokażemy czytelnikowi „drugą stronę”, tj. co doprowadziło, że morderca zabił, złodziej ukradł a szpieg – zdradził. Wbrew pozorom nie jest to nudne – czytelnik ma szansę odkryć, co się wydarzyło, a zarazem poznaje pełną historię bohatera. To bardzo dobry trik na to, by banalną powieść przekształcić w coś bardziej intrygującego. W końcu sam zabieg jest banalnie prosty a efekt – zdumiewa!

A-Z-B-W

Czyli przeplatanka, w której czytelnikowi podsuwamy na zmianę sceny z akcji biegnącej „do przodu” (tradycyjnej), jak i retrospekcje. Wszystko po to, by w punkcie kulminacyjnym zbiegły się owe dwie ścieżki narracyjne, pokazując w pełni wszystkie aspekty, które doprowadziły do takich a nie innych wydarzeń. Ten sposób prowadzenia fabularnej osi czasu jest już dużo trudniejszy i wymaga, aby niejako punkt kulminacyjny stanowił „środek”. Zadaniem autora w tym przypadku jest pokazanie wydarzeń przed i po tym wydarzeniu, które czytelnikowi nie jest znane. Sama technika tworzenia takiej powieści nie jest skomplikowana – tak naprawdę można stworzyć tradycyjną powieść, w której następnie przeplatamy wydarzenia z przyszłości z przeszłością. Trudniej jest stworzyć historię, która nadawałaby się do tego typu manipulacji. Nie każda będzie dobrze wyglądała przedstawiona w ten sposób. Szkopuł tkwi w tym, aby zarówno wydarzenia przed punktem kulminacyjnym, jak i po nim, były interesujące a zarazem nie zdradzały w pełni gwoździa programu. Tego typu oś czasu warto wykorzystać w powieściach psychologicznych oraz obyczajówkach.

A, Z, B, K

Czyli całkowity chaos, który jednak jest przemyślany i ma konkretny cel. Jaki? Podbudowanie wrażenia absurdalności wydarzeń a zarazem zmuszenia czytelnika do szukania powiązań między wątkami. W końcu pewien ciąg przyczynowo-skutkowy występuje, lecz nie w sposób liniowy. Stanowczo ten typ budowania fabuły jest najtrudniejszy a zarazem wyjątkowo intrygujący. Można go wykorzystać w przypadku powieści psychologicznych, komedii absurdu czy też thrillerów, w których chcemy nieco skomplikować akcję. Chaotyczna oś czasu musi być odpowiednio skomponowana, aby spełniała swoją funkcję. Przede wszystkim w całym szaleństwie musi być pewna metoda, dzięki której bystry czytelnik mimo wszystko zorientuje się o co chodzi w całej historii.