250x250

23 Maj

Jak wyrazić emocje w powieści?

Emocje wypełniają nasze życie. Śmiejemy się, płaczemy, krzyczymy na innych lub też rumienimy się. Stanowią nieodłączny element naszego istnienia, z tego powodu muszą się znaleźć także w utworze. One bowiem świadczą o faktycznych przeżyciach bohaterów. Jak je wyrazić na kartce papieru? To proste – wystarczy odpowiedni dobór słów, poprawne operowanie znakami przestankowymi i świadomość, jak się zachowujemy przy każdej z emocji.

Jak ukazać radość?

Radość zazwyczaj jest bardzo spontaniczna. Trwa niezwykle krótko i jest poprzedzona konkretnym impulsem, który ją wywołuje. To moment, w którym przestajemy skupiać się na problemach, smutkach, troskach – mózg nam się resetuje. Często towarzyszy jej uśmiech czy nawet śmiech. Jak ten całokształt radości przelać na papier? Człowiek szczęśliwy reaguje zazwyczaj słowotokiem. Mówi frazesami, zachwyca się najmniejszymi rzeczami, które go otaczają. Ma poniekąd klapki na oczach, które sprawiają, że świat staje się piękniejszy. Dodatkowo szczęśliwy bohater będzie chciał zarazić swoim optymizmem całe otoczenie. Zacznie namawiać innych do czerpania radości z życia, będzie opisywać powody do zachwytu, co nierzadko wywoła sprzeciw otoczenia. Jeśli chodzi o znaki przestankowe – mogą pojawiać się znaki zapytania czy wykrzykniki, lecz nie w nadmiarze. Wielokropki są wskazane jedynie w sytuacji, gdy chcemy podkreślić rozbawienie bohatera i zaznaczyć, że aż brakuje mu tchu. Językowo – krótkie, acz poetyckie zdania, przepełnione optymizmem.

Jak opisać smutek?

Smutek nie jest przeciwieństwem radości. Dlatego nie można go opisywać na zasadzie przeciwieństw. Gdy czujemy żal, zbiera nam się na płacz, jesteśmy często milczący. Tutaj dużą rolę odgrywa mowa ciała – drgająca warga, zaszklona oczy, opuszczona głowa, nierzadko osłonięta rękami. Człowiek smutny zazwyczaj stroni od innych, nawet jeśli przebywa wśród ludzi, to raczej stoi na uboczu. Z tego powodu ważne przy opisie smutku jest skupienie się na narracji a nie na dialogu. Ten powinien być ograniczony do minimum – krótkie, zwięzłe, zdawkowe zdania. W sytuacji, gdy postać płacze, mogą być bardziej rozbudowane, lecz wyposażone w wielokropki, zaznaczające urywanie się wątku. Osoba w rozpaczy myśli i mówi chaotycznie – żal ją przygniata w tak silny sposób, że nie wysławia się w sposób logiczny i ciągły.

Jak wyrazić gniew?

Gniew to z kolei emocja niezwykle silna, często równie krótkotrwała co radość. Ma to do siebie, że pojawia się znienacka i zazwyczaj burzy ustalony wcześniej porządek. Stanowi element kłótni lub bójki. Gniew pobudza wytwarzanie dwóch hormonów: kortyzolu (stresu) i adrenaliny (zwiększa wydolność organizmu). Oba mają sprawić, że organizm się zmobilizuje i całą swoją energię poświęci na walkę o życie. Gniew bowiem często wywołany jest strachem – przed sytuacją, człowiekiem lub zjawiskiem. Jak to ubrać w słowa? Człowiek zdenerwowany posiada styl wypowiedzi podobny do żołnierza – lakoniczne zdania, wyrzucane z prędkością karabinu. Często cedzi słowa, przynajmniej do momentu wybuchu. Później może mówić nawet długie zdania, które stanowią wyjaśnienie całej sytuacji. Co interesujące – wybuch gniewu lub furii zazwyczaj powoduje, że dana osoba/bohater dość rzetelnie opisuje swoje uczucia, formułując to w długie, rozbudowane zdania. Żeby podkreślić gniew postaci, warto także wpleść w wypowiedź sarkazm i pytania retoryczne. Ważna rzecz – gniew nie jest odczuwany w pojedynkę, zawsze „zaraża” się nim innych.

Jak przedstawić wstyd?

Wstyd to emocja, o której rzadko się wprost wspomina. Nie lubimy się do niej przyznawać, bo nie lubimy jej czuć. Tak naprawdę według niektórych jest gorsza od gniewu czy smutku, ponieważ raz odczuta, powraca do nas latami. O czym mowa? O tym, że każdy z nas przeżył w życiu wstydliwą sytuację, która powraca do nas jak bumerang w najmniej spodziewanym momencie. Wówczas na nowo oblewamy się rumieńcem i czujemy ucisk w żołądku. Wstyd opisuje się bardzo podobnie jak smutek – dana osoba również stroni od innych i skupia się na sobie. To, co różni te dwie emocje to fakt, iż przy zawstydzeniu dodatkowo prowadzimy wewnętrzny monolog, często pełen krytyki do samych siebie. Nawet jeśli sytuacja nam się jedynie przypomniała a jej skutki nie były zbyt poważne.