250x250

02 Gru

Czy wiesz, dlaczego nie możesz dokończyć książki?

Czasem bywa tak, że pisanie idzie Ci jak z płatka. Akcja się toczy, wszystko układa się po Twojej myśli, większość książki napisana aż tu nagle…mur. Koniec. Nie jesteś w stanie pisać dalej, nasi bohaterowie utknęli w miejscu i nie zamierzają ruszyć do przodu. Po prostu nie możesz dokończyć książki. Nie dzieje się tak bez powodu. Zobacz, co sprawia, że nie każdy utwór jesteś w stanie skończyć.

Przegapiłeś moment zakończenia

Pisząc książkę bardzo łatwo jest się poddać wenie. Szczególnie w sytuacji, gdy całość się praktycznie sama pisze. Dlatego nie myśli się o tym, kiedy utwór powinien się zakończyć. Tworzysz kolejne wątki, dodajesz pikanterii, kolejne strony produkują się bez większego wysiłku. Aż tu nagle okazuje się, że brakuje pomysłu na dokończenie książki. W takiej sytuacji, a zdarza się ona często, kiedy nie przygotowuje się planu powieści, jedynym rozwiązaniem jest przeczytanie całości od początku i zastanowienie się, gdzie tak naprawdę był punkt kulminacyjny. Bowiem tutaj nie możesz dokończyć książki tylko dlatego, że przegapiłeś odpowiedni moment. W szale twórczym chciałeś rozwinąć całość do rozmiarów epopei i zwyczajnie nie zauważyłeś, że historia mogła się skończyć dawno temu. Czytając od nowa swoją twórczość z łatwością wyłapiesz odpowiedni moment. Jedyny problem polega na tym, aby zwyczajnie odciąć wszystko to, co miało miejsce za tym miejscem. Nie jest to łatwe, łatwo jest przywiązać się do swojej twórczości. Ale i na to jest rada – wszystko co miało miejsce po zakończeniu warto zachować i wykorzystać do kontynuacji.

Nie masz celu, do którego to zmierza

Czasem niemożność ukończenia powieści wynika z faktu, że tak naprawdę nie ustaliłeś dokąd cała fabuła zmierza. Po prostu piszesz, to, co masz w głowie. Może i na początku był jakiś plan. Może i miałeś jakiś pomysł, ale gdzieś po drodze zniknął lub zwyczajnie się zgubił. To prowadzi do narodzin niekończącej się opowieści, która ma tak wiele wątków i głównych bohaterów, że trudno jest zgadnąć o co właściwie chodzi autorowi. Jak to rozwiązać? Niestety są dwa wyjścia. Jedno z nich to, tak jak w poprzednim problemie, przeczytanie całości od początku i próba wychwycenia właściwego toru fabularnego. Drugie to zwyczajne odrzucenie tej koncepcji i uznanie jej za wprawkę pisarską przed prawdziwym procesem twórczym. Prawda bowiem jest taka, że gdy książka jest tak naprawdę o niczym, to ciężko ją uratować. Można ją wykorzystać w późniejszej twórczości, czerpiąc z fragmentów, które będą adekwatne do nowej fabuły.

Piszesz za rzadko, aby pamiętać wątki

Jednym z powodów, przez które nie możesz dokończyć książki może być także fakt, iż pisarstwo jest traktowane przez Ciebie marginalnie. Siadasz do niego od przypadku do przypadku, zapominając po drodze to, co już zdążyłeś napisać. Przez to utwór zaczyna się rozłazić aż dochodzi do podobnej sytuacji jak w poprzednim akapicie. Niby coś masz napisane, ale sam nie wiesz co i dokąd to prowadzi. Jak to wszystko uratować? Rady są wciąż te same: przeczytaj swój utwór. Spróbuj stworzyć plan powieści z tego, co już zostało napisane. A nuż uda Ci się stworzyć plan na dalszy ciąg historii? Jeśli tak, wystarczy tylko się go trzymać. W sytuacji, gdy dalej nie będziesz mieć czasu na pisanie, warto, abyś notował główne momenty, jakie udało Ci się dopisać. W ten sposób nie wypadniesz z rytmu mimo przerw.

Pomysł nie był tak ciekawy jak zakładałeś

Niektórych utworów zwyczajnie nie da się i nawet nie powinno się kończyć. Z tego powodu, że pierwotny zamysł w toku tworzenia stracił na uroku i zwyczajnie nudzi nawet Ciebie. Skoro Ty nie masz ochoty dalej pisać, to jak czytelnik ma znaleźć chęć do przeczytania Twego dzieła? Tutaj rada jest jedna: porzuć ten pomysł na historię i zacznij coś nowego. Chcąc na siłę dokończyć tę historię jedynie stracisz czas, nerwy i przede wszystkim zapał do tworzenia.