250x250

07 Paź

Jak uwierzyć we własny talent pisarski?

Czasami tym, co najbardziej powstrzymuje przed napisaniem książki, jest nasz brak wiary we własne możliwości. Niepewność początkującego pisarza często prowadzi do blokady twórczej czy wręcz odrzucenia nawet pomysłu, aby rozpocząć swoją karierę. Do takiej postawy mogą się przyczyniać także najbliżsi, którzy krytykują chęci tworzenia lub uznają to za bezwartościowe. Jak się przełamać i uwierzyć we własny talent? Przede wszystkim trzeba sobie powiedzieć prosto w twarz, czego się chce oraz zdystansować od otoczenia. Jak tego dokonać?

Zdefiniuj siebie jako pisarza

Wszystko zaczyna się od nas samych. Jeśli nie wierzysz w siebie i w swój talent, zacznij od powiedzenia sobie, że jesteś pisarzem. Oczywiście, to nie jest takie proste. Dlatego warto do tego dodać argumenty, dlaczego się kogoś takiego uważasz lub dlaczego chcesz prosperować do bycia twórcą. Określ swoje zalety. Lubisz czytać, masz bogatą wyobraźnię a do tego potrafisz bez większego trudu sklecić nawet banalną historyjkę? To wszystko sprawia, że masz zadatki na twórcę. Nie neguj każdej pochwały na swój temat, zaniżając swoje dotychczasowe dokonania, nawet jeśli wśród nich znajduje się pochwała od nauczyciela języka polskiego czy bezbłędnie napisane wypracowanie na maturze. Po prostu postaraj się przyjąć swoje zalety bez zastanawiania się, czy są one wielkie czy malutkie.

Zdystansuj się do otoczenia

Oczywiście nie masz zrywać wszelkich kontaktów z rodziną czy przyjaciółmi. Bardziej chodzi o zrozumienie różnicy między przyjmowaniem rad a dawaniem sobą sterować. Zastanów się nad intencjami osób, które próbują Cię odciągnąć od pisania. Czy ich krytyka lub negowanie Twojego pomysłu na życie, mają jakieś podłoże? Jakie są ich intencje? Czy jest to na zasadzie: „Bo to jest głupie i już” czy raczej: „Z pisania ciężko wyżyć, rozważ inne opcje”? Wbrew pozorom to ma znaczenie. Rady czy sugestie, za którymi idzie troska, są czasem warte rozważenia – czy chcesz się poświęcić pisaniu zawodowo, czy raczej, zacząć od pisania w wolnych chwilach, zapewniając sobie inną formę zarobku, gdyby coś poszło nie tak? Istotne jest, aby każde zdanie wysłuchać, lecz decyzję o tym, czy zabierzesz się za tworzenie oraz na ile to będzie dla Ciebie źródłem dochodu, podejmij sam. W końcu nikt nie przeżyje życia za Ciebie, prawda?

Nie bój się spróbować

Ważne, aby nie rezygnować od razu, kiedy pomysł o byciu pisarzem dopiero rodzi Ci się w głowie. Nie musisz od razu przeznaczać całego swojego życia na proces twórczy, lecz po prostu w wolnym czasie spróbuj cokolwiek stworzyć. Może to być opowiadanie, nowela lub zwykła historyjka, która pozwoli Ci określić, czy chcesz iść w tym kierunku. Nie porywaj się od razu na powieść, szczególnie, kiedy nie jesteś pewien, czy nie kieruje Tobą słomiany zapał. Dopiero, kiedy podejmiesz próbę (może nawet więcej niż jedną), zdecyduj, co dalej. Pokaż sam sobie, że jeśli tylko chcesz, potrafisz coś stworzyć. Pytanie tylko, czy chcesz się temu poświęcić?

Samokrytyka? Ogranicz ją!

Samokrytyka to jeden z elementów pracy twórczej. Pozwala na doskonalenie utworu i poprawianie nielogicznych fragmentów. Jeśli jednak to ona sprawia, że nawet nie chcesz postawić pierwszej litery na kartce – ogranicz ją! Nic dobrego nie przychodzi z myślenia: „jestem beznadziejny” lub „nie umiem pisać”. Po pierwsze: nie od razu Rzym zbudowano, i Ty również nie musisz od pierwszego zdania tworzyć arcydzieła. Po drugie: brak jakichkolwiek prób pisania, sprawi jedynie tyle, że nawet jeśli masz talent, to nigdy go w sobie do końca nie odkryjesz. Bez pisania nie udoskonalisz swojego warsztatu i nie wydasz książki. Dlatego – ogranicz samokrytykę i podejmij próbę napisania czegokolwiek, chociażby historyjki opartej na innym utworze. Ćwicz, stawiaj sobie wyzwania, porusz własną wyobraźnię. Nawet jeśli nie wszystko Ci się udaje, wyciągaj z porażek wnioski a nie porzucaj niczego na wieki wieków. Po prostu – dostrzegaj błędy i ucz się na ich podstawie!