250x250

12 Wrz

Pięć sposobów na dobry wstęp do książki

Od niego zależy bardzo dużo. To na niego czytelnik trafia, gdy spodoba mu się okładka. Nudny powoduje, że odbiorca dezerteruje ze swoją uwagą w siną dal. Mowa oczywiście o wstępie, który stanowi jeden z podstawowych elementów dobrej książki. Nie może być napisany byle jak. To też nie jest zapchajdziura dla dalszego ciągu. Od niego zależy bowiem, czy czytelnik będzie na tyle zainteresowany, by sięgnąć po kolejne strony. Jak napisać dobry wstęp?

Kamera…Akcja!

Najłatwiejszy a zarazem najtrudniejszy sposób na zainteresowanie czytelnika swoją powieścią. Wstęp ten przypomina nieco trailer z amerykańskich filmów. Jest dynamiczny, jest esencjonalny a jednocześnie nie zdradza zbyt wiele. Bo skoro w tym miejscu podamy wszystkie pikantne szczegóły, to po co czytelnik ma dalej się zagłębiać w powieść? W takim wstępie bardzo ważne jest, by wzbudzić nim ciekawość odbiorcy. Ma on zachęcać do penetrowania powieści w odpowiedzi na to, co doprowadziło do tego, że główny bohater znalazł się w takim a nie innym miejscu. Taki wstęp zawsze jest początkiem klamry kompozycyjnej – wówczas należy zdradzić scenę przed-końcową, w której bohater zmaga się z jakimś kryzysem w swoim życiu. Przy zakończeniu pozostanie nam wówczas powtórzyć tę scenę i dobudować jej epilog.

 

Lustro

Zupełnie inną formę przybiera wstęp, w którym opisujemy głównego bohatera. Wówczas najczęściej bohater stoi przed lustrem i analizuje swoją fizjonomię. To również nie jest zły pomysł, acz mniej porywający od akcji. Taki prolog pozwala na zapoznanie się z główną postacią i dobre zbudowanie sobie jej wyobrażenia. To również bardzo bezpieczny sposób rozpoczęcia akcji – nie zdradza za wiele i pozwala na powolne odkrywanie historii przez czytelnika. Taki wstęp świetnie się sprawdzi przy powieściach obyczajowych, gdzie tempo wydarzeń nie jest aż tak szybkie. Co więcej – lustro wcale nie musi być faktycznie lustrem. Bohater może widzieć swoje odbicie w dowolnej powierzchni – powierzchni wody, szybie wystawowej czy nawet łyżeczce. Grunt, aby mógł się nieco przeanalizować i dojść do „twórczych” wniosków, podsumowując jednocześnie swoją aktualną sytuację.

 

Przełom

Zaczynając od punktu przełomowego pokazujemy na czym będziemy się koncentrować. Przełom jednak wymaga od nas opisania także tego, co było przed nim oraz jakie plany na siebie ma bohater. Wstęp tego typu jest trudny – łatwo zagubić się między opowiedzeniem całej historii a zgrabnym przedstawieniem punktu, który wpłynął w konkretny sposób na bohatera. Może to być scena z przeszłości, sen, wypadek, etc. Ważne, aby wyraźnie pokazać, że dane wydarzenie ma kluczowy wpływ na postać. Najlepiej bez zbędnego wybiegania w przyszłość, by nie stracić asa w kieszeni w postaci nieoczekiwanych zwrotów akcji.

 

Dzieciństwo

Bo skoro początek, to na maksa, prawda? Dzieciństwo to dobry wstęp do powieści obyczajowych, thrillerów lub komedii. Ważne, aby pokazać jakąś znaczącą sytuację, która jest kwintesencją charakteru bohatera. Lepiej unikać opisywania szczegółowego życia postaci od momentu jego narodzin do dorosłości. To szybki sposób na uśpienie czytelnika. Dzieciństwo opisywane we wstępie wcale nie musi zdradzać wszystkiego. Wręcz przeciwnie – można nim wprowadzić w błąd czytelnika, pokazując zupełne inne oblicze bohatera. Późniejsze ukazywanie przyczyn tej zmiany da podstawę do dalszej fabuły.

 

Dialog

Ciekawym i stosunkowo prostym do napisania początkiem jest dialog między dwoma bohaterami. Najlepiej w formie urwanego fragmentu rozmowy, który intryguje, lecz niczego nie wyjaśnia. Taki zabieg świetnie się sprawdza w przypadku kryminałów. Urwany dialog może dotyczyć kluczowej sprawy lub jakiegoś wątku pobocznego – wybór zależy już od nas i naszego pomysłu. Ważne jednak, aby miał jakieś bezpośrednie połączenie z akcją powieści. Umieszczanie nic nie znaczącego dialogu na samym wstępie sprawi jedynie, że czytelnik zrazi się do naszej dalszej twórczości. Co istotne – dialog może być przeprowadzany przez głównego bohatera lub postacie z dalszego planu. To automatycznie zdeterminuje stopień ważności tematu rozmowy dla dalszej akcji. Dlatego, mimo