250x250

21 Gru

Pięć prostych trików na brak weny

sposoby na brak weny

Jesteś w trakcie pisania swojej książki. Idzie Ci naprawdę świetnie – masz już kilkadziesiąt stron. Akcja sama się rwie do przodu. Aż, nagle, opisujesz jakąś scenę i Twoja myśl się urywa. Widzisz swoich bohaterów, stojących w miejscu i nie potrafisz ich przepchnąć dalej. Jak sobie poradzić z taką blokadą pisarską?

Oderwij się!

W sytuacji, kiedy pisze się „w ciągu”, często zapomina się o przerwach. No bo, po co się rozpraszać, prawda? Jednak przerwy są naprawdę przydatne. W sytuacji, kiedy dorwała Cię blokada pisarska, najlepsze co możesz zrobić, to po prostu wstać od komputera i wyjść na powietrze. Ewentualnie, zająć się innymi sprawami, jak chociażby wstawieniem prania czy posprzątaniem pokoju. Takie proste, gospodarskie czynności, pozwolą Twojemu mózgowi odpocząć, ponieważ przestawisz się na inną formę aktywności. Nie musisz wcale zajmować się swoim domem – równie dobrze możesz wyjść na spacer, basen czy siłownię. Ważne, aby zająć się czymś, do czego nie będziemy musieli wysilać mózgu.

Napisz coś innego

Czasem blokada pisarska wynika z faktu, iż za długo siedzimy nad jednym tekstem. Monotonia sprawia, że zaczynają Ci się mylić wątki a bohaterowie drepczą w kółko, czekając na to, co się dalej wydarzy. W takiej sytuacji, warto zająć się zupełnie czymś innym. Napisać wiersz. Krótkie, bezsensowne opowiadanie. Fraszkę. Artykuł. Chodzi o to, aby chociaż na chwilę oderwać się od danej tematyki, dzięki czemu Twój umysł się nieco przewietrzy i odblokuje. Dobrze jest przy tym wybierać skrajnie odmienne tematy od tych, które poruszasz w powieści. Tworzysz kryminał? Napisz ckliwą historyjkę. Dramat? Rozśmiesz samego siebie fraszką. Z jednej strony będzie to odświeżające dla mózgu, z drugiej – będziesz miał wprawkę do innych gatunków, którymi możesz się zająć po ukończeniu bieżącego projektu.

Uruchom kreatywność

Powyższe sposoby nie działają lub po prostu nie są dla Ciebie? W takim wypadku zrób coś kreatywno-niszczycielskiego. Weź czystą kartkę lub kawałek brystolu i zacznij po nim bazgrać wszystkim, co Ci się nawinie pod rękę – kredkami, farbami, długopisami, ketchupem… Z początku będzie Ci się to wydawało głupie i bezsensowne, ale po paru minutach sam się wciągniesz w tę czynność na tyle, że poczujesz przyjemne odprężenie. Zamiast takiej niszczycielskiej działalności, możesz także ugotować nietypową potrawę (wcale nie musisz tego zrobić dobrze!) lub ułożyć alternatywny tekst piosenki. Dzięki temu uruchomisz obszary kreatywności, o których na chwilę Twój umysł zapomniał.

Wyjdź do ludzi

Siedzisz od kilku dni nad książką i nie pamiętasz, kiedy ostatni raz z kimś zamieniłeś chociaż ze dwa zdania? W takiej sytuacji brak weny może być wynikiem zwyczajnego braku towarzystwa. Każdy z nas potrzebuje czasem z kimś porozmawiać – czy to o polityce, kulturze czy też o memach internetowych. Nie musisz wcale spotykać się ze znajomymi – czasem wystarczy, że wyjdziesz z domu i chociaż poobserwujesz innych ludzi lub zagaisz nieznajomego w sklepie, na przystanku czy w autobusie. W ten sposób mózg uruchomi funkcje poznawcze i zacznie jak gąbka chłonąć nowe doświadczenia. A te z kolei pozwolą Ci wybrnąć z impasu.

Zmień ostatnią scenę

Zastosowałeś wszystkie triki i dalej nie potrafisz pójść dalej? Zamiast zastanawiać się, co jest z Tobą nie tak, przeczytaj po prostu ostatnią napisaną scenę. Jeśli cały czas przy niej się blokujesz – po prostu ją usuń, bo to oznacza tylko tyle, że nie została ona dobrze napisana. Jeśli Ty się gubisz, wiedząc co chcesz napisać, to co dopiero później czytelnik, dla którego tekst będzie nowy! Boisz się, że to nie pomoże? Zachowaj tę wersję swojej powieści i spróbuj ten fragment napisać na nowo. Zmień wydarzenia, wykorzystaj innych bohaterów, poprowadź akcję w zupełnie innym kierunku. Dalej nic? Zrób przeskok czasowy – albo w formie retrospekcji, albo po prostu przerzuć bohatera o kilka miesięcy, lat do przodu. I później pisz dalej. To naprawdę takie proste!