250x250

11 Sty

Nie kradnij!

Nie kopiuj cudzej pracy

Prawo autorskie przeżywa swój złoty wiek. Zarówno twórcy, jak i odbiorcy stają się coraz bardziej świadomi faktu, iż utwory również są chronione. Mimo tego nadal zdarzają się sytuacje, w których dochodzi do naruszenia praw autorskich. Najczęściej robimy to ze zwykłej niewiedzy. W jaki sposób uniknąć wpadki i nie być posądzonym o plagiat?

Umiejętne cytowanie

W każdym utworze – czy to beletrystycznym, czy też popularnonaukowym (chociaż w drugim przypadku zdarza się to o wiele częściej) mamy prawo zacytować inny utwór. Takie prawo sprawia, że możemy nasze dzieło nieco podrasować przy pomocy wymyślonych już wcześniej słów. Jest tylko kilka warunków, które trzeba spełnić. Przede wszystkim – cytat powinien być jedynie elementem dodatkowym naszego utworu, a co więcej, powinien te nasze dzieło w jakiś sposób wzbogacać (np. wyjaśniać coś lub wskazywać ścieżkę interpretacji). Drugą istotną rzeczą jest to, iż cytat musi być wyraźnie oznaczony, a to oznacza najczęściej stosowanie przypisów lub inną formę wyraźnego podania autora i źródła cytowanego fragmentu. Jeśli te warunki są spełnione – nie musimy się niczego obawiać.

Oryginalne grafiki?

Prawo autorskie nie dotyczy jedynie dzieł pisanych – coraz częściej można się niestety spotkać z kradzieżą grafik. Dzieje się to głównie w przypadku blogów czy prywatnych stron internetowych, których założyciele nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, iż w wyszukiwarce Google nie znajdują się jedynie zdjęcia udostępnione do przetwarzania. Jeśli w naszym utworze chcemy zamieścić grafiki, mamy dwa wyjścia. Pierwsze to oczywiście stworzenie własnych ilustracji – samodzielnie lub przy pomocy znajomego czy też wynajętego grafika (takimi sprawami może się także zająć samo wydawnictwo, wykorzystując własnego speca od rysunków). W ten sposób zyskujemy pewność, iż będą one całkowicie zgodne z treścią utworu, a ponadto – nie będą kradzione. Jednakże w sytuacji, kiedy wystarczą nam proste obrazki, mające jedynie coś ukazać – wówczas korzystajmy z banków grafik. Dzielą się one na darmowe i komercyjne – to, jakie wybierzemy, zależy tylko od nas.

Inspiracja czy kopia?

Czasem zdarza się tak, że nawet nie wiemy, że popełniamy plagiat. Jakim cudem? Ot takim, iż po prostu mamy swojego ukochanego autora. Znamy jego książki na pamięć, uwielbiamy jego styl i właściwie dzięki niemu doszliśmy do wniosku, że warto spróbować własnych sił w tej materii. Co się potem okazuje? Że nasze zafascynowanie i postawienie idola na piedestale sprawiło, iż mimochodem zaczęliśmy kopiować jego styl czy nawet wtrąciliśmy obszerne fragmenty znanych nam utworów. Zawsze możemy bronić się inspiracją, jednak uwaga – jeśli zostanie udowodnione, iż w naszym dziele znajdują się dosłowne cytaty czy identyczne postacie (nie mówiąc już o fabule, etc.) co u naszego idola, wówczas będziemy mieć spore kłopoty. Tego błędu unikniemy dzięki literackiej poligamii – nawet jeśli mamy swojego ukochanego autora, „zdradźmy” go z innymi. Im bardziej różnorodna będzie nasza biblioteczka, tym oryginalniejszy styl sobie wypracujemy. Przyczyna jest prosta – z każdego idola weźmiemy to, co najlepsze i stworzymy coś oryginalnego.

Po prostu – pytaj!

Czy wiesz, że jest dodatkowy, bardzo prosty, sposób na to, aby uniknąć kłopotów? Wystarczy zapytać autora innego dzieła, czy możemy go wykorzystać u siebie. Dotyczy to nie tylko książek, ale także wspomnianych grafik, tekstów piosenek, obrazów, etc. Zdziwisz się, jak łatwo w ten sposób można uniknąć kłopotów, a co więcej – zdobyć nowe i bardzo cenne znajomości. Możesz się zastanawiać – ej, ale dlaczego ktokolwiek miałby się godzić na to, aby wykorzystać jego dzieło?Odpowiedź jest równie banalna. To najprostsza i w dodatku darmowa reklama. Dzięki zgodzie na zamieszczanie utworu, jego autor może zyskać zupełnie nowych odbiorców i to bez żadnego wysiłku. Ważne, aby umiejętnie podejść do tego rodzaju rozmów i ewentualnych negocjacji. Czasem bowiem zdarzy się tak, iż uzyskamy zgodę, ale za pewną opłatą. Najważniejsze jest to, aby uzyskać dobrze skomponowaną umowę, w której będzie zawarte udzielenie nam licencji na wykorzystanie dzieła. Jeśli takie kombinacje nie są dla Ciebie – po prostu cytuj i korzystaj z przypisów!