250x250

04 Lis

Neologizm – czym jest i jak go wykorzystać w powieści?

Język lubi ewoluować i się zmieniać. Dodatkowo ma tendencję do wytwarzania zupełnie nowych wyrazów, które w trafniejszy sposób oddają daną rzecz, zjawisko lub wydarzenie. Właśnie dlatego neologizmy dość dobrze zadomowiły się w naszym języku. Nie wszystkie nowoutworzone wyrazy przejdą do języka potocznego czy też zostaną później wdrożone do słowników, lecz część z nich ma na to szansę. Czym dokładnie jest neologizm i jak go wykorzystywać w swojej twórczości?

Co to jest neologizm?

Neologizm to jeden ze środków stylistycznych. Nazywamy tak utworzony nowy wyraz, który ma nazwać nową rzecz lub zjawisko. Neologizmy są również wykorzystywane jako środki artystyczne w poezji. Mogą być tworzone spontanicznie przez samo społeczeństwo (np. w trakcie mieszania się dwóch języków, jak polinglisz), przez twórców literackich czy też przez same rady językowe. Te ostatnie zazwyczaj skupiają się na znalezieniu ojczystych odpowiedników zagranicznych wyrazów. W przypadku literatów, neologizmy mają za zadanie lepiej opisać daną sytuację lub rzecz w konkretnym kontekście. Z tego powodu rzadko są wykorzystywane w języku potocznym a wręcz często są uosabiane z bardzo konkretnym utworem literackim, bez którego tracą całkowicie znaczenie.

Od kiedy w języku polskim istnieją neologizmy?

Można by rzec, że praktycznie od zawsze. To właśnie dzięki nim język miał szansę się rozwinąć, nie tylko poprzez wykorzystanie zapożyczeń. Na większą skalę zaczęły się jednak one pojawiać dopiero w modernizmie, choć już w utworach Juliusza Słowackiego czy Cypriana Kamila Norwida można je znaleźć. Neologizmy zostały rozsławione głównie za sprawą futurystów, w tym Stanisława Młodożeńca. W późniejszym czasie po nowe wyrazy chętnie sięgali Julian Tuwim, Bolesław Leśmian czy Aleksander Wat, których marzeniem było stworzenie języka pozarozumowego. Na ich idei wzorowali się także Stanisław Lem i Miron Białoszewski, którzy w swoich utworach często sięgali po neologizmy.

Czy neologizmy są znane zagranicą?

Oczywiście! Ten środek stylistyczny jest wykorzystywany również w innych krajach. Najlepszym tego przykładem jest George Orwell, który w „Rok 1984” stworzył całą nowomowę, która miała wyprzeć niezgodne z wizją partii zwroty językowe. Innymi autorami, którzy chętnie sięgali po neologizmy są i byli: Lewis Carroll, Samuel Beckett, J. R. R. Tolkien czy Terry Pratchett. Warto zauważyć, iż trudno nie korzystać z neologizmów w przypadku powieści sci-fi, fantasy czy dystopii.

Jakie są rodzaje neologizmów?

Istnieje kilka podstawowych typów neologizmów. Wśród nich zaliczamy:

  • słowotwórcze – tworzone od istniejących wyrazów przy pomocy dodania odpowiednich formantów;
  • frazeologiczne – w znanych związkach frazeologicznych zamienia się co najmniej jeden wyraz lub tworzy się zupełnie nowe zlepki fraz, które w obrazowy sposób opisują daną osobę, zjawisko lub rzecz, np. pirat drogowy lub bank krwi;
  • znaczeniowe – istniejącym wyrazom dodaje się zupełnie nowe znaczenie, np. mysz – mysz komputerowa, zamek – zamek błyskawiczny, etc. Tego rodzaju neologizmy powodują powstanie homonimów;
  • artystyczne – zwane także stylistycznymi; są tworzone przez twórców literackich i zazwyczaj są wykorzystywane jednorazowo w bardzo konkretnym kontekście;
  • zapożyczenia – wyrazy, które zostały całkowicie zapożyczone z innego języka (np. komputer, makijaż, internet).

Jak wykorzystać neologizmy w literaturze?

Jak już zostało zauważone, neologizmy najłatwiej a zarazem najbardziej naturalnie jest wykorzystać w powieściach typu fantasy, sci-fi, w tym w różnych ich odmianach, np. utopii, antyutopii czy dystopii. Światy alternatywne (z przyszłości, równoległego wymiaru lub po prostu czarodziejskie) narzucają autorowi wymyślanie nowych słów na określenie niespotykanych wcześniej zjawisk. Nie oznacza to jednak, że w „zwykłej” powieści dziejącej się w teraźniejszości nie można wykorzystać neologizmów. Szczególnie we współczesnych czasach jest to niezwykle proste. Wystarczy akcję powieści umieścić w korporacji lub głównym bohaterem uczynić osobę zatrudnioną w wielkiej firmie i neologizmy będą same się tworzyły. Powód jest prosty – w wielkich firmach, podobnie jak w rzeczywistości futurystycznej, istnieje wiele zjawisk, które nazywa się poprzez łączenie polskich wyrazów z angielskimi. Np. korposzczur.