250x250

22 Mar

Mity debiutanta

Boisz się, że gdy napiszesz swoją książkę, to będziesz miał problemy z jej opublikowaniem? Z takimi myślami boryka się każdy debiutant. Branża wydawnicza nie jest bowiem łaskawa – przeglądając strony największych wydawnictw można mieć wrażenie, że zrobią one wszystko, byleby tylko nie przyjąć świeżej krwi. Na szczęście trafiają się wyjątki. Sprawdź, które kwestie związane z debiutem są wyssane z palca!

W młodości siła

Jeśli uważasz, że swoją pierwszą książkę trzeba wydać jak najwcześniej albo że wydawnictwa patrzą przychylniej na młodszych literatów – jesteś w błędzie! Nie ma żadnego prawa – ani pisanego, ani umownego – które mówiłoby o tym, ile lat maksymalnie powinien mieć debiutant. Powód jest prosty – nie wszyscy od małego czują, że chcą się związać z pisaniem. Czasem taki przełom w życiu następuje dopiero po trzydziestce czy nawet po pięćdziesiątce. Powody bywają różne – chęć zmian lub opisania konkretnej historii. Z tego powodu nie musisz się bać, że zostaniesz odrzucony ze względu na wiek – czy masz 16, 18 czy 70 lat – możesz rozpocząć swoją pisarską karierę!

Dwa bieguny: oryginalność lub klasyka

Po świecie krąży również stwierdzenie, iż książka przyjęta do publikacji powinna być albo bardzo oryginalna, albo bardzo klasyczna w swojej formie. Jedynie takie czyste dwa bieguny są w stanie zainteresować wydawców. Nic bardziej mylnego – w dobie spadającego czytelnictwa, ważne jest, aby przede wszystkim utwór był chwytliwy i trafiał w jakiś sposób do czytelników. Nie musi być do końca zgodny z formą, ale też nie musi jej łamać na każdym kroku. Pamiętaj, że kwestia oryginalności to rzecz bardzo względna i każde wydawnictwo (redaktor) inaczej ją definiuje.

Tylko po znajomości

Masz wrażenie, że nie ma sensu kończyć książki, ponieważ nie masz znajomości, które pozwolą Ci ją wydać? Czym prędzej odrzuć to myślenie. Nie ma chyba branży, w której podobne stwierdzenia nie miałyby miejsca. Jednak bez obaw – o tym, czy Twoja książka zostanie przyjęta przez redaktorów czy nie, decyduje tylko i wyłącznie to, czy im się ona spodoba. Pamiętaj, że bądź co bądź chodzi tutaj o pieniądze i przyjmowanie czegoś po znajomości wcale nie musiałoby się dla danego wydawnictwa skończyć dobrze. Bo owszem, utwór wyjdzie. Ale jeśli będzie miał zerową sprzedaż, wówczas przyniesie jedynie straty. Dlatego bez obaw – nawet jeśli nie znasz nikogo w tej branży, masz szansę zaistnieć!

Literackie korzenie

Podobny mit wiąże się z tym, iż dzieci i krewni literatów mają łatwiej. I tak, i nie. Tutaj zachodzi ta sama zależność jak w przypadku innych artystów. Dzieci aktorów, muzyków czy malarzy wcale nie chcą stąpać po śladach swoich rodziców, bo grozi im to, że będą do nich porównywane. A co się z tym wiąże – często lekceważone lub wręcz krytykowane, ponieważ ich styl będzie się znacząco różnił od krewnego. Dlatego owszem – tutaj jedynym ułatwieniem jest już znane nazwisko. Ale to, co może być drogą na szczyt, może też zaważyć o szybkiej klęsce autora. Dlatego jeśli nie pochodzisz z literackiej rodziny – bez strachu, wcale nie startujesz z gorszej pozycji!

Ścisłowcom mówimy nie

Ostatnim popularnym mitem jest stwierdzenie, iż książki mogą być tworzone tylko przez humanistów. Mowa tu oczywiście o beletrystyce. Cóż, chyba najlepszym dowodem na to, iż taka postawa jest błędna, jest Janusz Leon Wiśniewski – ścisłowiec z krwi i kości, doktor habilitowany z chemii i fizyki, który bez wątpienia osiągnął literacki sukces publikując „S@motność w Sieci”, „Molekuły emocji” i wiele innych książek. Nawet jeśli w szkole nie przepadałeś za językiem polskim i wolałeś wkuwać wzory matematyczne – masz szansę na karierę pisarza. Jeśli masz lekkie pióro a co więcej – Twój styl podoba się innym – to nie jest istotne, jaki kierunek studiów ukończyłeś lub czym zajmujesz się zawodowo. Ważna jest historia, którą opowiadasz i sposób, w jaki to robisz. To one decydują o sukcesie!