250x250

11 Lis

Mistrz i uczennica, czyli nietypowy romans?

„Upiór w operze”, „Wiedźmin” czy „Nowa Heloiza” – w wielu utworach można znaleźć relacje mistrz-uczennica bądź uczeń. Mimo to nie jest to tak popularny motyw, jakby mogło się wydawać, lecz niezwykle ekscytujący. Częściej jednak możemy go obejrzeć na szklanym ekranie (np. „Za wszelką cenę” reż. Clint Eastwood) niźli przeczytać w książce. A szkoda, bo jest to doskonały materiał na romans. Jak zatem stworzyć utwór z relacją mistrza i uczennicy jako jednym z głównych wątków, by czytelnicy nas pokochali?

Wybierz dziedzinę, w której stworzysz mistrza

Jest to jeden z kluczowych elementów utworu. Musi on bowiem spajać obie postacie: kobiety i mężczyzny, w której to relacji jedno z nich będzie mistrzem uczącym swojego podopiecznego. Mogą to być sporty (w tym sztuki walki), aktorstwo, śpiewanie, wyścigi samochodowe i wiele innych dyscyplin. Ważne jest jednak to, aby w danej dziedzinie występowały oficjalne turnieje oraz, aby dało się w spektakularny sposób ukazać ścieżkę od amatora do profesjonalisty. Warto, aby wybrać coś ekscytującego – nauka gry w brydża może i kogoś zainteresuje, jednak nie tak jak zdobywanie kolejnych zwycięstw na torze kolarskim.

Stwórz mistrza

Mistrz w utworach literackich czy filmowych, posiada kilka charakterystycznych cech. Przede wszystkim był kiedyś gwiazdą i to taką, którą wszyscy kojarzyli. Dodatkowo musi być starszy od swojej uczennicy – przynajmniej o dziesięć, piętnaście lat. Dlaczego? Otóż dzięki temu uwiarygadnia się kolejna cecha mistrza – zdążył osiągnąć szczyt i z niego spaść, zostając tym samym zapomnianym. Z charakteru jest to najczęściej osoba pierwotnie zgorzkniała, niezbyt uprzejma i niezwykle wymagająca. Mieszka z dala od ludzi, najczęściej w miejscu, gdzie może być choć częściowo anonimowy. Mistrz ma to do siebie, że ukrywa swoje „gwiazdorskie” życie, a wręcz zamyka je w piwnicy lub jednym pudełku z pamiątkami z dawnych lat.

Narodziny uczennicy

Uczennica to młoda dziewczyna (wiek tak naprawdę zależy od autora – może być nastolatką, młodą dorosłą lub dorosłą, grunt, aby była sporo młodsza od mistrza), pełna entuzjazmu i zapału. Sama siebie uważa za wschodzącą gwiazdę lub wręcz przeciwnie – mimo iż jest świadoma swojego talentu, kryje się w cieniu. Uczennica może bowiem mieć dwa oblicza: być przemądrzałą egocentryczką, przekonaną, że już osiągnęła wszystko lub skromną, nieśmiałą introwertyczką, która boi się spróbować. Obie formy są kuszące i interesujące, jednak wymagają nieco innego podejścia do prowadzenia akcji. Łatwo się domyślić, że w pierwszym przypadku jej relacja z mistrzem będzie początkowo opierać się na wzajemnych wrzaskach, w drugim – na zintensyfikowaniu jej strachu przed ludźmi.

Mistrz i uczennica – od pierwszego spotkania do romansu

Pierwsze zetknięcia mistrza i uczennicy zawsze jest przypadkowe. Najczęściej następuje po imponującej porażce uczennicy, która w niezwykłych okolicznościach natyka się na byłego mistrza w swojej dyscyplinie. Później zaczyna się żmudny trening. I tu, uwaga, najważniejszy element tej relacji. W momencie, gdy obie strony nauczą się nieco siebie nawzajem, można wprowadzić delikatny flirt, podteksty aż w końcu zarysować wyraźniej uczucia jednej lub obu stron. Ważne, aby w kulminacyjnym momencie postacie były świadome wzajemnie swoich uczuć, co może doprowadzić do kolejnego fiaska w zawodach. Koniec końców mistrz i uczennica powinni wiedzieć co do siebie czują.

To nie jest typowy romans!

Ważne, aby nie zepsuć tej historii zbytnią cukierkowatością relacji. Najważniejsza jest tutaj nauka oraz trening. To powoduje, iż mistrz jest wymagający, co może powodować bunt u podopiecznej. Romantyczne uczucia powinny być subtelnie wplatane w akcje tak, aby czytelnik nie zorientował się od razu co się święci. Co równie ważne: tutaj miłość nie jest kluczowym elementem historii, dlatego na końcu nie musi się pojawić ślub i standardowe: „żyli długo i szczęśliwie”. Zakończenie może być zarówno pozytywne, jak i negatywne: uczennica może mieć wypadek, związek okaże się klapą lub zwyczajnie mistrz zginie. Możliwości jest sporo i naprawdę warto je przetestować!