250x250

27 Lip

Literatura faktu – jak napisać reportaż śledczy?

Współcześnie literatura faktu nie jest zbyt popularnym gatunkiem, po jaki sięgają pisarze czy czytelnicy. Głównie interesują się tym pasjonaci, którzy głęboko siedzą w jakimś temacie. Nie oznacza to jednak, że nie można pisać o sprawach ważkich – grunt to odpowiednio się przygotować do tego zadania. Jak to zrobić?

Znajdź temat

To podstawa – nie może dotyczyć zbyt niszowej kwestii. Oczywiście, że nie musi to być od razu afera na skalę ogólnopolską czy światową, jednak powinna być ważna chociaż w skali lokalnej. Zbyt błahy temat po prostu nie zainteresuje opinii publicznej. Ludzie wzruszą ramionami, uznają, że to ich nie dotyczy i tyle. A nie o to chodzi – dobry reportaż nie tylko ujawnia pewne fakty, ale także roznieca dyskusję społeczną. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z dziennikarstwem śledczym, uważaj także na tematy „popularne” – takie, o których już wiele osób słyszało, nawet zdążyło sobie wyrobić opinię. Takie kwestie zwykle są wielowątkowe i łatwo ulec przyjętej już przez opinię publiczną tezie, która wcale nie musi być zgodna z prawdą.

Zbierz dostępne materiały

Masz już wybrany temat? Świetnie! Czas na pierwszą część researchu. Przejrzyj wszystkie dostępne akta sprawy, zagrzeb się w literaturze (zarówno w naukowych opracowaniach, jak i innych reportażach czy felietonach) i przeczesz doniesienia prasowe dotyczące danej historii. Tutaj możesz napotkać na jedną z dwóch trudności: albo materiałów będzie za dużo (zwłaszcza, jeśli toczy lub toczyło się postępowanie sądowe – wówczas warto zapoznać się także ze wszystkimi protokołami z zeznań, wizji lokalnych, etc.), albo będzie ich jak na lekarstwo. W pierwszym wypadku trzeba bardzo mocno uważać, aby się nie poddać sugestiom z zewnątrz i nie traktować wybiórczo pewnych informacji. W drugiej – należy po prostu przejść do drugiej części researchu, czyli wywiadu.

Wywiad

Czas ruszyć się z miejsca i porozmawiać z ludźmi. Nie tylko tymi bezpośrednio związanymi ze sprawą (co w większości przypadków nie będzie możliwe – albo odmówią rozmowy, albo nie będą mogli jej odbyć), ale też z ludźmi mieszkającymi w danym rejonie. Warto tutaj zastosować zasadę „po nitce do kłębka”, dzięki czemu grono osób, z którymi odbędzie się rozmowy będzie się stale poszerzać. Na tym etapie warto sprawdzać wszelkie tropy, zarówno te oficjalne, jak i nieoficjalne.

Weryfikacja zebranych materiałów

Czas zestawić pozyskane informacje z rzeczywistością. Najpierw warto zestawić słowa świadków i osób zamieszanych z obowiązującym obecnie (jeśli opisujemy aktualne wydarzenia) lub ówcześnie (gdy zabieramy się za sprawy sprzed kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu lat) prawem. Jeśli sami nie posiadamy dostatecznej wiedzy prawniczej, zawsze warto zaangażować w śledztwo kogoś zaufanego. W drugiej kolejności dobrze jest zestawić fakty w taki sposób, aby wyodrębnić te, które wzajemnie sobie przeczą. Poukładaj wszystko w poszczególne grupy, dzięki czemu będzie Ci łatwiej stworzyć narrację i logiczny przebieg wydarzeń.

Tworzenie potencjalnego przebiegu wydarzeń

Czas na pisanie – mając zweryfikowane i pogrupowane dane, można zabrać się za tworzenie potencjalnego przebiegu wydarzeń. Ważne jednak, aby niczego nie zmyślać, nie dopowiadać a, jeśli chcemy wyrazić prywatną opinię, to zaznaczyć to wyraźnie (podając podstawy ku niej). Ważne, aby cały czas pozostawać możliwie bezstronnym i nie narzucać czytelnikowi spojrzenia na sprawę. Twoją rolą jest jedynie przedstawienie historii, odkrycie jej kulisów, tak, aby odbiorca mógł sam całość ocenić i zweryfikować w swojej głowie. Dlaczego? Ponieważ mając nawet całą ciężarówkę faktów, dowodów i poszlak, nie masz prawa wydawać wyroków. Od tego jest sąd, który może się oczywiście omylić (jak w przypadku Tomasza Komendy), ale który ma prawo oceniać fakty i decydować, czy ktoś jest winny czy nie. Żaden dziennikarz czy pisarz nie posiada takiego prawa, nawet jeśli wydaje mu się, iż dotarł do niezbitych dowodów. To pozwala nie tylko na brak posądzeń o stronniczość, ale również uwiarygadnia Ciebie jako twórcę.