250x250

29 Sie

Jak nie tworzyć bohatera?

Tworzenie postaci to jedna z najważniejszych czynności w trakcie pisania książki. W końcu nie można stworzyć żadnego utworu bez bohaterów. Dlatego dobrze jest poznać podstawowe zasady, dzięki którym uda nam się stworzyć idealną postać, która zaciekawi odbiorców. Jak w takim razie nie tworzyć bohatera, by nie zanudzić czytelnika na śmierć?

Nikt nie jest idealny

Wzór cnót. Wszystko robi najlepiej, najszybciej, najdokładniej. Nie posiada wad, a nawet jeśli je ma, to i tak są nieistotne. Taki idealny bohater nie ma racji bytu w powieści, ponieważ jest zbyt nierealny dla czytelnika. Dodatkowo tworząc taką wyidealizowaną postać sami sobie stwarzamy trudność. Ponieważ każdy następny bohater w powieści będzie automatycznie mniej znaczący i pomijany. Ponadto, z tego względu, iż pozostałe postacie nie będą już takie idealne, będą odbierane za negatywne. Z tego powodu lepiej jest stworzyć kogoś bardziej realnego – postać, która posiada swoje wady, kompleksy, słabości. Może być mistrzem w jednej dziedzinie, jednak nie ma sensu robić z niej samego Leonarda da Vinci, który swoją drogą także miał swoje za uszami. Jeśli zatem tworzysz bohatera, nie zapominaj o tym, iż niezależnie od faktycznej postaci, ma być personifikacją normalnego człowieka.

Fragment z życia

Tworząc powieść często łapiemy się na tym, iż chcemy bohaterowi wykreować całe życie i je szczegółowo opowiedzieć. Najlepiej rozbijając historię na poszczególne tomy, w których odbiorca mógłby dostrzec wszystkie zmiany, jakie zachodzą w bohaterze. Nie tędy droga, a przynajmniej, nie zawsze. Z reguły powieści stanowią fragment z życia bohatera i to ten najciekawszy, najbardziej fascynujący, fragment. Oznacza to, że nie można tutaj popaść w skrajność. Z jednej strony nie da się tworzyć bohatera całkowicie oderwanego od rzeczywistości, bez żadnej przeszłości. Z drugiej, nie ma sensu przeprowadzać czytelnika przez wszystkie etapy życia postaci – od pierwszego krzyku, przez szczegółową relację z lat szkolnych, po dorosłość. Dlatego tworząc bohatera, dobrze jest spisać sobie osobno jego historię – aby znać kontekst wydarzeń. Wówczas będzie łatwiej wybrać to, co powinno trafić bezpośrednio do książki i co popchnie akcję do przodu.

Steruj bohaterami

Masz wrażenie, że Twoje postacie rozłażą się w każdym możliwym kierunku i nad nimi nie panujesz? W trakcie tworzenia postaci najważniejsze jest narzucenie sobie pewnego rygoru. To znaczy dokładnego określenia, jaki cel dana postać ma spełnić, jaki charakter posiadać oraz ogólnie – kim jest, jako osoba. Ciągłe odbieganie od ustalonych sobie wcześniej elementów prowadzi do tego, że bohaterowie wymykają nam się z rąk, mącąc akcję. Warto pamiętać, że to my, twórcy, jesteśmy mistrzami tych słownych marionetek. A co za tym idzie – to my dyktujemy im, co mają robić. Wiadomo, łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale w tej sytuacji wszystko zależy od naszej własnej dyscypliny. Jeśli wiemy, że mamy tendencję do dawania bohaterom wolnej ręki, musimy mieć na uwadze, że własny tekst trzeba będzie czytać kilkanaście razy. Po co? By wyeliminować wszystkie zbędne zachowania bohaterów i całość skondensować do niezbędnego minimum.

Ogranicz liczbę

Tworząc powieść często mamy tendencję do tworzenia kilkudziesięciu bohaterów. Wszyscy oczywiście są ważni i w rezultacie trudno się zorientować, który tak naprawdę jest tym głównym. Dlatego dobrze jest sobie narzucić kolejną nieformalną zasadę. Główny bohater jest jeden. Postacie drugoplanowe warto ograniczyć do pięciu (choć niektórzy uważają, że trzy to już dużo) i jedynie manewrować postaciami epizodycznymi. Tych może być dowolnie dużo, o ile jesteśmy w stanie uzasadnić, że mają one konkretne znaczenie dla fabuły. Tworzenie postaci „bo tak” nie ma najmniejszego sensu. Powieść nie powinna składać się wyłącznie ze sztucznego tłoku, a taki efekt osiągniemy tworząc nadmierną liczbę postaci. Najlepiej kierować się zasadą tworzenia tylu bohaterów, ile sami jesteśmy w stanie zapamiętać bez potrzeby zaglądania do żadnych notatek. W ten sposób unikniemy tłoku w naszej historii.