250x250

05 Wrz

Autokorekta włączona!

Uważasz, że koniec Twoich pisarskich mąk kończy się w momencie postawienia ostatniej kropki w tekście? Niestety, to dopiero koniec pierwszego etapu. I to w dodatku tego najprzyjemniejszego, polegającego na przelaniu na papier tego, co siedzi w Twojej głowie. Przed Tobie drugi – polegający na autoredakcji tekstu, wygładzeniu go i sprawieniu, że uzyska faktyczną formę. Bowiem kończąc pisanie uzyskujemy wyłącznie nieoszlifowany diament, który należy teraz wyszlifować na piękny brylant. Jak dokonać poprawek swojego dzieła?

Logika jest najważniejsza

Czytając po raz pierwszy ukończoną przez siebie książkę warto podejść do niej z perspektywy obcego odbiorcy. Tak, jakbyśmy czytali czyjąś powieść a nie swoje dzieło. W ten sposób jesteśmy w stanie stwierdzić, czy całość jest dostatecznie czytelna i logiczna. To bardzo ważne, dlatego w trakcie lektury dobrze jest spisywać wszystkie swoje przemyślenia i zaznaczać fragmenty, które będą nadawały się do poprawy. Szczególnie warto zwrócić uwagę na fakt, czy to, co było naszym pierwotnym zamysłem – intrygą, problemem – rzeczywiście pozostało w centrum uwagi. Jeśli nie, dobrze jest zweryfikować o czym tak naprawdę stworzyliśmy książkę.

 

Kto jest głównym bohaterem?

Oprócz głównego wątku warto zweryfikować postacie pierwszoplanowe. Może bowiem dojść do tego, że środek ciężkości z głównego bohatera przejdzie znienacka na którąś z postaci drugoplanowych. Nie zdarza się to często, warto jednak mieć to na uwadze. Jeśli zaobserwujemy to w swoim dziele, wówczas należy zastanowić się nad przyczyną i czy przypadkiem nie zmienić głównego bohatera. Sprawdzając bohaterów przy okazji dobrze jest sprawdzić, czy wszystkie opisywane postacie faktycznie są niezbędne dla posuwania się akcji do przodu. Jeśli któreś robią sztuczny tłum, należy je wykreślić i zwyczajnie poradzić sobie bez nich.

 

Mocny początek, jasne zakończenie

Od czego zaczyna się książka? Często mamy manierę rozpoczynania historii od nic nie znaczącego elementu, na którym skupia się bohater. Względnie nakreślamy całe tło akcji, pozbawiając się tym samym szans na rozwinięcie retrospekcji. Jeśli w naszej powieści popełniliśmy taki początek, dobrze jest go zmienić. Był on bowiem pomocny jedynie dla nas, aby nie zgubić wszystkich okoliczności prowadzących do danego punktu. Właściwy początek powinien być mocny – najlepiej zaczynać się konkretną akcją, którą następnie rozwijamy. Z kolei zakończenie nie powinno być już takie zaskakujące. Jego rolą jest zamknięcie powieści w taki sposób, aby wszystkie wątki zostały wyjaśnione, lecz aby również zostawić pewien niedosyt czytelnikowi. Jeśli utwór jest przegadany a koniec zbyt rozwleczony – lepiej jest to zmodyfikować i skrócić.

 

Językowe łamańce

Czy powieść czyta się szybko i bez problemów? A może trzeba kilkanaście razy wracać do tego samego punktu, aby zrozumieć, o co właściwie chodzi? Drugi przypadek to wyraźny znak, że użyliśmy nieco zbyt skomplikowanego języka, w którym sami się pogubiliśmy. Aby temu zaradzić, niestety będziemy zmuszeni rzetelnie przeredagować całą powieść. Często wystarczy pocięcie zdań wielokrotnie złożonych oraz zastąpienie skomplikowanych słów prostszymi odpowiednikami, które jednocześnie nadadzą dynamiki akcji. Sprawdzając warstwę językową, dobrze jest także zwrócić uwagę, czy zdania nie są pourywane oraz czy nie zostawiają zbyt wielu rzeczy w domyśle. Jeśli tak się dzieje – również i to należy poprawić.

 

Redakcja=redukcja

Pisząc mamy wrażenie, że wszystko co nam przyjdzie do głowy jest istotne. W rzeczywistości wiele elementów nie jest potrzebna do tego, by czytelnik zrozumiał, co mieliśmy na myśli. A co za tym idzie – własny utwór możemy sporo skrócić. Ile? Od kilku do kilkudziesięciu stron, w zależności od objętości dzieła. Nie należy tego robić na ślepo. Do usunięcia należy przeznaczyć wszystkie epizodyczne postacie, które nie popychają akcji do przodu. Tak samo opisy wnętrz i natury miejsc, które tak naprawdę nie są istotne dla akcji. Warto także zweryfikować dialogi i przeredagować je tak, aby nie ciągnęły się przez kilka stron. Wbrew pozorom podczas czytania własnego utworu samoistnie usuwamy wszystko to, co zbędne – wystarczy tylko skupić się na tym, aby utwór był jak najbardziej przyjemny w odbiorze!