250x250

31 Maj

Anioły i demony – jak wykorzystać je w powieści?

Anioły i demony to jedne z najbardziej intrygujących dla ludzkości postaci. Łączą w sobie kilka elementów: religijność, mityczność oraz fantastykę. Choć, poza archaniołami, de facto nie występują w Piśmie Świętym (jedynie w apokryfach, np. w Księdze Enocha), mimo wszystko kojarzą nam się ściśle z naszą religią. Jak zatem wykorzystać je w powieści?

Standardowa kompozycja walki dobra ze złem

Najbardziej klasycznym wykorzystaniem aniołów i demonów jest stworzenie historii, w której dobro walczy ze złem. Dobro reprezentowane przez skrzydlatych sługów Boga, musi się zmierzyć z demonicznymi podwładnymi władcy piekieł. Najbardziej optymalne jest, gdy pośrodku tego konfliktu pojawia się człowiek, który albo jest elementem rozgrywki (jak w „Fauście” Goethego) między stronami, albo buntownik-wyzwoliciel ludzkości, który ukazuje, że mamy swój rozum. Pozornie są to dość proste rozwiązania – anioły i demony naturalnie ze sobą rywalizują, więc i historia nie będzie za bardzo skomplikowana.

Odwrócenie ról

Kto powiedział, że trzeba się trzymać jedynie najprostszych rozwiązań? Motyw, w którym to nie demony są złe, jest równie kuszący. W bardzo prostu sposób można ukazać, że nasi stróże wcale nie są dobrymi i poczciwymi istotami, lecz stworzeniami, które są okrutne i bezwzględnie respektują boskie prawa. Jednym z efektów ich działań są demony – pierwsi ukarani przez Niebo za to, że popełnili błędy i/lub posiadali swoje zdanie. Czy to nie kusząca wizja? W dodatku taka historia pisze się praktycznie sama – wystarczy sięgnąć po kilka inspiracji ze Starego Testamentu, aby ukazać, że ani Bóg, ani jego zastępy aniołów, nie są zbyt przychylni ludzkości.

Anioł zstępuje na ziemię

Innym popularnym motywem, w którym można wykorzystać anioły i demony, jest ten, w którym skrzydlaci (lub jeden z nich) zstępują na ziemię. Powodów tego zejścia może być kilka: nuda w niebie, chęć poznania ludzkiej rasy, chęć pożywienia się naszą energią – wszystko zależy od tego, czy chcemy im przypisać dobre czy złe motywy. Warto jednak zadbać o to, aby nasz skrzydlaty bohater wszedł w rzeczywistą relację z ludźmi. Może zmieniać swoje podejście do nich – od pogardy do zachwytu lub dokładnie na odwrót. Może się zakochać w człowieku lub stworzyć sobie z niego śmiertelnego wroga. Możliwości jest naprawdę sporo!

Demony uciekają z piekieł

Co się stanie w momencie, kiedy ktoś przypadkiem nie domknie piekielnej bramy? Cóż, wtedy kilka demonów może sobie zawędrować na ziemię lub nawet odwiedzić niebo. To kolejny ciekawy motyw, który warto rozważyć. Zresztą – ucieczka z piekła może dotyczyć nie tylko demonów, ale także samego ich władcy – Lucyfera. Może być ona wynikiem kolejnego buntu, umowy z Bogiem lub też przypadku. A kto by nie wykorzystał okazji, jak nie sam Szatan? Czy pojawi się on na ziemi, czy też zawędruje do niebios, jedno jest pewne – czeka go starcie z aniołami, niegdysiejszymi braciami i siostrami.

Człowiek trafia na diabła lub anioła

Czasem to nie anioły i demony chcą uciec ze swoich stanowisk, lecz mają niespodziewanych gości – ludzi, którzy wcale nie umarli, lecz postanowili nieco poprzeszkadzać w boskich sprawach. Brzmi nieprawdopodobnie? Tak też powinno być! To doskonały motyw na komedię lub fantasy z nutką humoru, w której człowiek, choć słaby w starciu z boskimi istotami, tak naprawdę je ogrywa. Niemożliwe? Nierealne? Cóż, przy takich motywach wszystko zalicza się do fantastyki, więc czasem nie warto się ograniczać i zwyczajnie puścić wodze fantazji. Dzięki temu możliwe, że uda się stworzyć naprawdę oryginalną i świetną książkę. A tego chce każdy autor, prawda? Oczywiście człowiek może trafić do piekła lub nieba nie tak całkiem przypadkowo – któraś ze stron mogła go sprowadzić w konkretnym celu. Jakim? To już pozostaje w gestii autora, który tworzy daną historię. Oczywiście wszystkie wskazane motywy można zawrzeć w jednej historii, jednak ograniczając się tylko do jednego z nich już posiadamy przepis na sukces!