250x250

28 Sty

4 pomysły na romans

Nie zawsze romans musi polegać na typowej miłości od pierwszego wejrzenia. Istnieje wiele różnych odmian tego gatunku. Wśród nich można zaliczyć: komedię romantyczną, zdradę, zakochanie w mentorze lub romans z przełożonym. Każda z tych koncepcji ma swój unikalny sposób ukazania rodzącego się między dwoma osobami uczucia. Czym się od siebie różnią i co jest w nich najważniejsze?

Komedia romantyczna

Jak sama nazwa wskazuje – gatunek ten składa się z dwóch elementów: humorystycznego, typowego dla komedii, oraz romansu. W tego rodzaju utworze nie ma miejsca na wielkie dramaty czy tragedie. Całość musi zakończyć się dobrze. Co więcej – fabuła musi posiadać sporą dozę humoru, najlepiej sytuacyjnego. Romans z kolei powinien iść sprawdzonym torem, czyli dwójka ludzi się poznaje, następnie się w sobie zakochują (niekoniecznie od razu – tutaj mamy spore pole do popisu i przeciągania akcji, wplatając różne zabawne zwroty), później pojawiają się wątpliwości i/lub kryzys aż w końcu postanawiają być razem, żyjąc długo i szczęśliwie. To bardzo prosty, aczkolwiek dość lubiany schemat, który można w pewnym stopniu modyfikować. Przede wszystkim sam motyw poznania obojga bohaterów można dowolnie zmieniać. Postacie mogą być singlami, jedno z nich może być w związku lub oboje mogą tkwić w relacjach, które nie do końca są tym, czego pragną.

Zdrada

Motyw romansu połączonego ze zdradą jest już nieco bardziej skomplikowany. To tak naprawdę nie jest odrębny gatunek, ponieważ akcja może rozegrać się zarówno w dramacie, thrillerze, jak i w komedii. Najczęściej jednak pojawia się powieściach obyczajowych. Schemat fabuły jest dość przewidywalny: jedno lub oboje bohaterów posiadają partnerów. Nagle na siebie wpadają – czy to zupełnym przypadkiem, czy też dzięki znajomym i zaczyna się. W momencie poznania oboje wiedzą, że TO JEST TO. Mogą początkowo walczyć z chęcią wdania się w romans lub niekoniecznie – od razu padną sobie w ramiona. Koniec końców pójdą do łóżka. Raz, drugi… w zależności od faktycznego gatunku, na jaki się zdecydujemy, całość może zakończyć się pozytywnie lub negatywnie. Mamy też pole wyboru, jeśli chodzi o samo rozwinięcie romansu. Czy to będzie kolejne „Fatalne zauroczenie”, „Nielegalne związki” a może jak u Johnathan Carrolla – prawdziwa miłość? Wybór należy tylko do nas!

Romans z mentorem

Romans nauczyciela i uczennicy, tudzież mistrza i ucznia to również popularne motywy romantyczne, choć z reguły kończą się tragicznie. Rzadko który utwór opowiadający o tego rodzaju relacji ma szczęśliwe zakończenie. Dlaczego? Ponieważ prawie zawsze tego rodzaju uczucie spotyka się z negatywnym odbiorem społecznym, co w efekcie bardzo łatwo doprowadza do tragedii. Oczywiście można spróbować stworzyć wesołą wersję tego rodzaju romansu, jednak nie będzie to łatwe. Głównie ze względu na fakt, że bardzo łatwo tutaj popaść w przesadę lub sztuczność. Dlatego tutaj raczej nie ma miejsca na eksperymenty. Warto trzymać się schematu: uczeń spotyka swojego mistrza, zaczynają spędzać ze sobą więcej czasu aż w końcu zakochują się w sobie. Na ile fascynacja jest prawdziwym uczuciem – tutaj już zależy od naszej wyobraźni. Tak samo jak różnica wieku między bohaterami. Czy uczeń będzie nastolatkiem a może dorosłym człowiekiem? Takie decyzje bezpośrednio przekładają się na akcję!

A może seks z przełożonym?

Ostatnią wspomnianą tu opcją jest utwór, w którym głównym wątkiem będzie romans między pracownikiem a przełożonym. Tutaj każda opcja jest dopuszczalna – w roli podwładnego może być zarówno kobieta, jak i mężczyzna, podobnie w przypadku szefa. Ważne jest tutaj ukazanie dreszczyku emocji towarzyszącemu potajemnym schadzkom. Ten wariant daje tak naprawdę mnóstwo możliwości. Można stworzyć zarówno erotyk, w którym skupimy się na aspekcie seksualnym relacji, jak też zwyczajną obyczajówkę, w której dla lepszego efektu ukażemy, że jedna ze stron jest w związku. Romans z szefem można zakończyć negatywnie lub pozytywnie – w przeciwieństwie do relacji uczeń-mistrz, nie ma tutaj aż takiego napiętnowania kochanków przez społeczeństwo. A co więcej – jak widać na przykładzie „BrzydUli” – odbiorcy uwielbiają, gdy takie historie kończą się szczęśliwie.